piątek, 2 listopada 2012

; )

Chciała tylko tego, by kochał ją nad życie..


Jeśli on przyłapał Cię na tym, że na niego patrzysz, pamietaj, że on też popatrzył na Ciebie


Mówią: ' walcz o to, co kochasz ', a później: ' daj spokój to nie ma sensu '..


Trudno zapomnieć o kimś kto dał Ci tak dużo do zapamiętania



możliwe ze gdzieś w snach chodzimy razem za rękę, może jest to plaża, może ciepły bruk małych ulic we Francji, może Ty malujesz w mieszkaniu które razem wynajmujemy a ja komponuje muzykę, może gdy wychodzisz do sklepu to ja wierze Tobie, że wrócisz do mnie i przytulisz się do moich pleców kiedy śpię..


Nie wymagam od Ciebie żadnego, wielkiego prezentu. Wystarczy Nutella -dwie łyżeczki i Ty.


Odkąd jesteś, wszystko zmienia barwę. Ma dodatkowy odcień Ciebie


W płaczu najśmieszniejsze jest to , że jedyna osoba , która mogłaby Ci pomóc , to ta przez którą płaczesz ...



Chcę chodzić z Tobą po nocach trzymając się za ręce, całować Twoje serce, przytulać się do Twoich pleców, muskać Twoje uszy i ocierać się z Tobą nosami..


Bo miłość wszystko wybacza .


Najważniejsza litera w całym alfabecie? Pierwsza litera jego imienia.


o miłości wiem tyle, że ciężko ją znaleźć. a jak już się ją ma, to trudno zatrzymać przy sobie



Każdy z nas ma tą jedną osobę, której zdolny jest wybaczyć wszystko


Nie wiązałam z Nim jakichś szczególnych nadziei. Wiedziałam, że mamy inny charakter, sposób spędzania wolnego czasu, inne zdanie w wielu sprawach. Jednak gdzieś na dnie serca zabolało jak odszedł. Spędzałam z Nim sporo czasu, chyba nawet przyzwyczaiłam się do Jego obecności w swoim życiu, wiele się od Niego nauczyłam - tych złych i dobrych rzeczy. Dziś jest mi smutno bo wiem, że już nigdy nie zobaczę Jego źrenic wpatrzonych w moje. Czasami mi Go brakuje, tak po prostu.


 była bezsilna. nie potrafiła mu powiedzieć, że znaczy dla niej więcej niż cokolwiek.


hamowałam łzy, krwawiło jedynie serce.



nie brakuje mi ciebie , brakuje mi osoby , którą myślałam , że byłeś .


Czasem boje sie zastanawiac nad tym czy mam jeszcze przyjaciół


Życie to ostry miecz, na którym Bóg napisał "Walcz, kochaj, cierp''


Jeśli płaczesz to znaczy że tęsknisz, jeśli tęsknisz znaczy że Ci na nim zależy&



ludzie zapomną co mówisz, co robisz, ale nigdy nie zapomną tego, jak się przy Tobie czuli.


najlepiej się tęskni po ciemku w samotności, licząc gwiazdy i paląc papierosy.


Najtrudniejsze do zniesienia były noce ? puste, zimne, samotne. Dni bez niej też raniły do krwi, nie pozwalały normalnie funkcjonować, swobodnie oddychać. Nie mogłam pogodzić się ze świadomością, że musimy żyć osobno, bez szans na codzienne widzenie, bez szans na budzenie się w jednym łóżku, bez szans na miłość, którą można karmić się otwarcie, na oczach wszystkich, bez krat, bez granic, bez zakazów, bez ram, bez oburzenia, bez napiętnowania i pogardy świata. Bez opamiętania..


a po pijaku? facetom włącza się love. dziewczętom wyłącza się nieśmiałość.
ojj jak ja to znam ^^ hehe ;D. 


Jest taki dzień, że po prostu, w pewnym momencie musisz się rozpłakać.


Twój numer. 9 cyfr, które potrafię wyrecytować o każdej porze. Jest to jedynie preludium przed prawdziwą symfonią, jaką jest Twój głos usłyszany w słuchawce telefonu.


ta bezsilność , kiedy łzy spływają ci po policzku , a ty nie masz władzy i kontroli , by je zatrzymać.


a co jeśli już zawsze będę za nim tęsknić ?



 Kiedy będziesz leżał wśród rosy w trawie, pomyślisz o mnie. Ja z tobą kiedyś też tam siedziałam. Opowiadałam głupoty, a ty się ze mnie nabijałeś. Mówiłeś, że jestem głupia, ale tak naprawdę w to nie wierzyłeś. Byłeś szczęśliwy. Że jestem głupia, pomyślałeś dopiero, kiedy wyznałam Ci miłość. Stwierdziłeś, że na mnie nie zasługujesz. Ale skoro spełnienie moich najskrytszych marzeń, słodki Ty, nie zasługujesz, to kto? Moje życie było wypełnione Tobą. Myślałam o Tobie tysiąc razy na dzień, za każdym mając na twarzy uśmiech nr 6 - zarezerwowany dla Ciebie, Twój ulubiony. Żyłam od spotkania do spotkania, od rozmowy do rozmowy. Przy Tobie powietrze miało słodki zapach, a świat był różowy. Kiedy stwierdziłeś, że Ty nic... Mój świat zaczął się rozpadać. Rozmazany tusz na rzęsach - z każdym wspomnieniem. Aż w końcu wgl przestałam się malować. Byłeś na tyle bezczelny, że śniłeś mi się po nocach! Przez trzy miesiące próbowałam wyrzucić Cię z głowy. A kiedy myślałam, że się nie uda, pojawił się on.


też kiedyś spierdolę Ci życie, kochanie.


Gdybym mogła ustalać to co będzie napisane na korkach od Tymbarka na każdym z nich byłoby Twoje imię ;**


-zapamietaj mala nie warto dolowac sie smutnymi piosenkami wlacz facet to swinia i baw sie na maxa :D



-Nienawidzę Cię. - To dobrze. Zawsze to jakieś gorące uczucie.


gwałcisz mnie emocjonalnie, kotku.


   Coraz częściej używam wyrazu "nic" . Na pytania, co się ze mną dzieje,  wzruszam ramionami i beznamiętnie rzucam trzyliterowe słowo - nic. Tak, przyzwyczaiłam się do tego. Nadal w nocy płaczę w poduszkę.


ze wszystkim sobie doskonale poradzę ale kurwa sama się nie przytulę!


Ciekawe jakbyś zareagował , gdybym stanęła przed Twoim domem i wykrzyczała : Kocham Cię głupku !?

 

-Współczuje Ci. -Dlaczego ? - Ja musze malować paznokcie na czerwono, by wyglądać kurewsko.
Tobie wystarczy sam charakter żeby byc kurwą.!


wybiegłam z pokoju ledwo wpadając w zakręt . - mama! mama! gdzieś jest? - darłam się ślizgając się po wypolerowanych panelach, odwracałam się co chwilę sprawdzając czy tata za mną biegnie. nie mając pojęcia, że jestem już przy schodach sturlałam się na sam dół śmiejąc się jak dziecko. wpadłam do kuchni wywracając się przed samą mamą. - mamcia, ja Cię nigdy o nic nie proszę ale.. - nie skończyłam mówić kiedy wpadł tato biegając za mną dookoła wielkiej lady. - nie biegaj za mną do cholery! - darłam się. - spokój co jest do chuja? - krzyk mamy rozległ się w całym domu. przerażeni zatrzymaliśmy się patrząc na nią jak na obcego. - o co chodzi? - zapytała wymachując widelcem. - ta oto nasza wspaniała córeczka , najpierw oblała mnie pepsi , później zgasiła światło w łazience a na koniec podstawiła mi nogę kiedy wychodziłem z łazienki. - krzyczał. - mamo ale jakbyś widziała jak się wyjebał. - wybuchłam głośnym śmiechem i zakładając szybko trampki wybiegłam z domu .


 skoro już wiesz, że nienawidzę swojego imienia, mów mi słońce.


On jest objęty moimi prawami autorskimi, więc żegnaj MAŁA !



uwielbiam gdy patrzymy się w nasze oczy i nagle pojawia się ten uśmiech, który pokochałam od razu :*


Bądź zawsze przy mnie, bądź taki sam, nie zmieniaj się.


-Dziecko,powiedz mi, co Ty byś chciała robić w przyszłości? -Chciałabym być szczęśliwa.


Lubię, kiedy ktoś rozumie mnie, jak się nie mogę wysłowić


czuję się bezpieczna, gdy Twoje palce są splecione z moimi.


lubisz to suko.



Mieszam wódke z kokainą. Obserwuje wskazówke godzina za godziną...


Idźmy wolnym krokiem, tylko razem we dwoje


obudziła się z niemym krzykiem w środku nocy.cała roztrzęsiona nie wiedziała co się dzieje.kolejny raz zasnęła w ubraniu,po wypiciu butelki taniego wina.nie zmywając wczorajszego makijażu,nie ściągając nawet szpilek.leżała drętwo na łóżku trzymając w ręku chusteczkę.to sen o nim,ją obudził.nie pamiętała szczegółów,ale zrozumiała jego przesłanie.dotarło do niej,że jeżeli nam czymś zależy,to trzeba o to walczyć. pomimo wszystko.pomimo przeciwności losu.zagryzła wargę i gwałtownie podnosząc się z łóżka,chwyciła za płaszcz,wybiegając z mieszkania.biegła w rozczochranych włosach,niedbałym makijażu zrobionym dzień wcześniej.biegnąc jak oszalała,targając swoją sukienkę.zobaczyła go na ich wspólnej ławce.siedział w świetle jednej z latarni.było widać,tylko jego twarz.podeszła delikatnie stąpając z nadzieją,że uda jej się wyrazić swoje uczucie. wyciągnęła do niego rękę, a on patrząc na nią z pogardą w oczach, wyszeptał : ' miłości nie można kazać czekać.spóźniłaś się'.

I nawet gdybyś czytał mi teraz przepis na budyń z proszku , słowa padające z Twoich ust byłyby dla mnie najmądrzejszymi słowami świata .



- Bez miłości zarobisz miliony ..
- Z miłością będę najszczęśliwszym biedakiem na świecie .


spotkałam się z tobą , " musimy pogadać " powiedziałam poważnie . zapytałeś o co chodzi . chwile się wachałam , jednak chwyciłeś mnie za ręce , patrząc głęboko w oczy i powiedziałeś , że mam Ci powiedzieć . " dobra , jestem w .. CIĄŻY . " . wpatrywałeś się we mnie z wieeelkimi oczami . wypuściłeś powoli powietrze mówiąc : spoko , poradzimy sobie jakoś , chyba . - nie wierzyłam własnym uszom . jezu jezu jezu jaki on niesamowity ! - krzyczałam w myślach . walnęłam cię w ramię wrzeszcząc : PRIMA APRILLIS IDIOTO ! patrzałeś na mnie chwilę jak na wariatkę po czym powiedziałeś spokojnie : nienawidzę cię . - skarbie , kochasz , kochasz - odpowiedziałam z uśmiechem . wziąłeś mnie na ręce , zacząłeś biec i krzyczeć NIENAWIIIDZĘ . piszczałam jak głupia . rzuciłeś mnie na łóżko , pochylając się nade mną , mówiąc : kocham oczywiście że kocham. w chuj mocno, no i zaczęliśmy się całować . najcudowniejsze prima aprillis w moim życiu !


Ty - dwie litery , masa szczęścia .


Nie ma definicji miłości , po prostu się to czuje .



Są ze mną chociaż nie muszą .


Miała wszystko,bogatych rodziców,piękny dom, własny pokój z łazienką,pieniądze co miesiąc,super chłopaka.Tak mogła mieć wszystko,ale nie miała jednego. Dobrego przyjaciela który by pomógł w tedy kiedy odeszła jej miłość


Jedna z ty ' na zawsze razem '


Daj mi to , czego nie dałeś tamtej .


Lubię jego wady .


-a co , jeśli Cię kiedyś zostawię . ?
-to Ci tak wpierdolę , że już żadnej nie dotkniesz .



Zmarnujmy razem życie . Co ty na to ?


Życie to kamera - uśmiechnij się .


Budujemy nasz dom na pasiku cena nie gra roli dziś .


Oglądaliśmy z chłopakiem " szał ciał " mając niezłą bekę z tych pustych lasek kłócących się o to która to niby jest ładniejsza 'zmiażdżyłabyś je wszystkie' powiedział nagle całując mnie w czoło. ' tak ? to może się tam zgłoszę' krzyknęłam słodko się uśmiechając 'no chyba Cię popierdoliło , nikt nie ma prawa patrzeć na to ciało poza mną' mówiąc to nachylił się nade mną ' ale kotku ja nie jestem twoją własnością' szepnęłam mu do ucha ' a chcesz się przekonać' przyssał swoje usta do mojej szyi a ja używając całej swojej siły zrzuciłam go z kanapy krzycząc 'frajer' .Popatrzył na mnie tym swoim przeszywającym spojrzeniem , złapała za nogę po czym wziął na ręce i mówiąc 'małolata' zaczął całować w niezaprzeczalnie cudowny sposób. Tak , nie ma to jak romantyzm w naszym wykonaniu


- a panienka dokąd? - do gwiazd


Dam Ci radę na przyszłość. Nie zaczynaj czegoś, czego nie jesteś w stanie skończyć. Nie zaczynaj czegoś, co budzi w Tobie strach. Nie zaczynaj czegoś, do czego jeszcze nie dorosłeś.


mów zawsze co czujesz i czyń co myślisz.


Prawdziwy przyjaciel powie :
Uspokój się i czekaj. Tylko się ubiorę,
zabije tą dziwkę, i już jestem u Ciebie.



I nie będę już czekać na to aż się odezwiesz, nie będę się łudzić że nadal Ci zależy i szukać wymówek dlaczego nie możesz znaleźć dla mnie chwili. Już nie...


"my" nie dzieli się na trzy . 


Ledwo co Cię znam, ale na nikogo nie reaguję tak jak na Ciebie.


Ubiorę ten swój zielony sweterek, w którym lubiłes mnie najbardziej,
włoże najwyższe szpilki jakie posiadam, zrobie delikatny, ale uwodzicielski makijaż,
ułoże włosy w naturalny sposób, przypominając Tobie jak lubiłeś zanurzać swoje palce w moich długich lokach, pomaluje na czerwono paznokcie, nalożę soczysty, truskawkowy błyszczyk na usta, którego lubiłeś `zlizywać` z mych warg.. i będę gotowa..Przejdę się z wysoko podniesioną głową obok miejsca, w którym spędzasz najwięcej czasu. Zobaczysz mnie jak świetnie daję sobie radę bez Ciebie, zobaczysz facetów śliniących się na mój widok i ujrzusz chłopaka, który podaruje mi czerwona róże cmokając moje truskawkowe usta.. ooO taak! To wtedy zrozumiesz co straciłeś, co miałeś, co mogłeś mieć nadal.. ale nie chciałeś.. wolałes zabawiać się z innymi, wtedy gdy ja ciepriałam krztusząc się własnymi łzami.. teraz Ty cierp przypominając sobie nasze wspólne, szczęśliwe chwile..Wiedz, że już nigdy nie będę Twoja !




czwartek, 30 sierpnia 2012

loooool




Nie przejmuj się tym, co myślą ludzie. Nie robią tego zbyt często.


Zawsze jest trochę prawdy w każdym "żartowałam",
trochę wiedzy w każdym "nie wiem", trochę emocji w każdym
"nie obchodzi mnie to" i trochę bólu w każdym "u mnie wszystko w porządku"


Czasem potrzebny jest ból, by zrozumieć pewne rzeczy Na własnej skórze czuć, by móc naprawić swe błędy.


Życie jest za krótkie by codziennie rano budzić się z pretensjami do całego świata. Więc kochaj tych, którzy dobrze cię traktują, przebacz pozostałym i uwierz, że wszystko dzieje się z jakiegoś powodu.



A kiedy Cię przytulam, zamykam oczy ze szczęścia. ? zawsze


Niektóre wydarzenia odciskają się w nas tak głęboko, że stają się bardziej doniosłe dopiero długi czas później.Takie chwile jątrzą przeszłość, a przez to są zawsze obecne w naszych wciąż bijących sercach.Niektórych wydarzeń się nie wspomina, lecz przeżywa je od nowa.


jak mała dziewczynka mam ochotę zrobić obrażoną minę i tupnąć nogą.


Wyzywała Cię od najgorszych, ale jak byś do niej podszedł i chciał się przytulić, rzuciła by Ci się na szyje.



Kup sobie łódkę.. - Po co ? - .. i spływaj


mam bardzo sprecyzowane potrzeby, a właściwie tylko jedną, Ciebie.


Minęło Trochę Czasu , Nauczyłam Się Spokojnie Oddychać , Wcześniej Zasypiać , Normalnie Funkcjonować . Czasami Tylko Spotykam Ciebie I Wszystkiego Uczę Się Od Nowa .


Stoję tutaj sama, z płonącymi oczami, jak anioł..



Wiesz co jest dużo lepsze od milczenia? Kłótnie, awantury i wyzwiska. Wtedy przynajmniej wiem, ze Ci zależy, że jestem dla Ciebie ważna.


Po szczęście albo po szaleństwo, w ciemność ze mną ..


Chciałabym mieć takie miejsce, w którym mogłabym spokojnie o Tobie myśleć, rozkminiać życie, by móc się cieszysz z głupot, płakać ze szczęścia, krzyczeć ze złości tak by nikt nie widział, nie komentował, nie wpierdalał się w moje skomplikowane życie!


Morał jest krótki i niektórym dobrze znany ; Mężczyźni to chuje, a i tak ich kochamy. 



może i wiedziałam jak to się skończy, ale kurwa teraz i tak cierpię


Ona nie kłamie - ona tylko znakomicie udaje.


Lawina rozpaczy zalewa me ciało. Boli serce, a przecież boleć nie miało. Smutek zalewa cząsteczki mej duszy.. Muzyka rozsadza mi uszy... Ziarnko po ziarnku w klepsydrze życia,Przelewa się istota bycia... Już mi nic nie zostało, Tobie szmato, zawsze mało!! 


Wiesz jakie to chujowe uczucie, gdy czujesz, że to już nie to samo?



Wszystko wokół jest irytujące, wkurza nas nawet o nic, mamy chęc by wykrzyczeć to, co leży nam na sercu.Wtedy jednak zakładamy słuchawki, okulary. wychodzimy i mamy wyjebane, ale tylko na zewnątrz...



Kiedyś się z Niego wyleczę. Może nie na pstryknięcie palcami, może nie po tygodniu, ani miesiącu. Czeka mnie wiele pustych dni, w których wciąż będzie się pojawiać jego twarz. Nie mogę wykreślić Cię ze swojego życia, zbyt wiele mamy ze sobą wspólnego. I nie powiem też 'jesteś w moim życiu zbędny'- bo nie jesteś. W gruncie rzeczy nikogo nie potrzebuje bardziej niż Ciebie... Ale nigdy nie byłeś mój.


Poznałam kogoś. Skreśliłam po drugim spotkaniu. Nie, nie dlatego, że było z nim coś nie tak. Po prostu nie był Tobą.


I ciągle sobie wmawiam, że ten zdrajca nie zasługuje na moja miłość,
on nawet na nienawiści nie zasługuje - właściwie to na żadne uczucie.
Rozum zaakceptował tezę, serce nie bardzo.



Nie chciała usłyszeć prawdy. Nie chciała usłyszeć tego że musi jakoś żyć dalej. Pragnęła po prostu.. zresztą, sama już nie wiedziała czego pragnęła. Chciała być nieszczęśliwa. Wydawało jej się to właściwe i na miejscu.


Westchnęła, albowiem jej serce tęskniło za czymś, czego on może nigdy, nie będzie w stanie jej dać. Był zamknięty, a ona nie wiedziała, gdzie znajduje się klucz do jego uczuć..


NIE MA CIĘ. Napisałam te trzy słowa chyba już wszędzie. Ciągle nie potrafię sobie tego uświadomić.


Serce czy rozum? Czego powinna słuchać? Rozum podpowiadał, że powinna dać sobie spokój z tą miłością. On jej nie kocha. Owszem, pragnie jej, może potrzebuje, może mu na niej zależy. Łagodne uczucie w porównaniu z miłością . 



TO JUŻ KONIEC. Powtarzam sobie to setki razy dziennie. Powtarzajcie mi to wszyscy. A może uwierzę..


Płakała tak, jakby uchodził z niej cały ból nagromadzony w ciągu kilku ostatnich miesięcy..


Nie wiedziałam, że gdy mówiłeś 'lubię' to tak myślałeś. Szukałam w tym jakiejś autosugestii. Jak można być tak cholernie głupim? Słowo 'lubię' odebrać jako wyznanie miłości, idiotka! Cóż... Ale szczęśliwa, bo uczyniłeś mnie wtedy najszczęśliwszą idiotką pod słońcem! 


Niech Pani pisze Jego imię 600 razy, z każdą setką odejmując jedną literkę, aż w końcu zniknie..



Wiesz co robię wieczorami? Wtedy, gdy najbardziej mi Ciebie brak? Układam pasjansa. Mówią, żę to dla starych panien. Stara nie jestem. Może dlatego to tak dziwi, ale wiesz ,że pomaga? Pomaga. Bardziej niż kilogramy zjedzonej czekolady i litry wylanych łez. Tylko wiesz, cholera, nigdy nie udało mi się go ułożyć. Nawet w głupim pasjansie nie mam swojego szczęśliwego zakończenia.


Ten najdłuższy most- który nas łączył, gwałtownie się zburzył, już nie ma żadnej drogi. Twój rzut w tarcze cierpienia- sam środek. Gratuluję.


 Wiesz kiedy jest prawdziwa miłość? Wtedy, gdy on zakocha się w Tobie potarganej, z czerwonym nosem i zachrypniętym głosem, a nie gdy będziesz szła po mieście w niebieskiej sukience i obejrzy się za Tobą jak sto innych facetów. Wtedy, gdy nie będzie cenił Cię za to jak wyglądasz, ale za to jaka jesteś i kiedy uświadomi sobie, że dajesz mu więcej emocji niż gra komputerowa..


 Upijała się, żeby przypomnieć sobie moment w którym ją kochał. W stanie trzeźwym wiedziała, że taki nigdy nie istniał..




 Boże! Uchroń mnie przed facetem, o którym znowu pomyślę, że jest inny!


 Miała nadzieję, że już go nie kocha, że to minęło. Tak bardzo się starała, żeby to minęło. Ostatnie pół roku to był właściwie odwyk. Odwyk od niego, od jego wariackiej miłości, od pocałunków, jego fantazji, jego wygłupów, jego napadów melancholii, jego niezwykłości. Nie udało się. Owszem, zapomniała o nim, ale wcale nie przestała Go kochać..


Skłamałabym twierdząc, że o nim nie myślę. Myślę. Czasami są taki dni, gdy jest w każdej godzinie, i takie godziny, gdy jest w każdej minucie. Wciąż jeszcze zdarza mi się zasypiać i budzić się z jego imieniem na ustach. Często łapię się na tym, że wypatruję jego twarzy w ulicznym tłumie.


Nie zapomniałam do dziś. Początkowo nie chciałam tej pamięci, nienawidziłam jej, chciałam ją zniszczyć, zabić, pogrzebać, z czasem jednak przyzwyczaiłam się do niej, a ostatecznie chyba nawet pokochałam. Ale to wcale nie znaczy, że przestała boleć. Najbardziej boli przed drobiazgi: gdy dobiegają mnie dźwięki piosenki, którą razem słuchaliśmy, gdy ktoś wymieni tytuł filmu, o którym rozmawialiśmy, gdy poczuję zapach perfum, których używał, gdy gdzieś usłyszę jego imię, wciąż tak bliskie i ukochane..



Wiem tylko, że przez pół dnia snuję się z kąta w kąt. Drugie pół pałam chęcią zabicia go, a resztę poświęcam na fantazjowaniu, że wraca do mnie błagając o wybaczenie. Wtedy ja mu wybaczam, ale musi znieść wyrafinowane tortury. Naprawdę wyrafinowane. Stwierdzam oficjalnie: SIĘGNĘŁAM DNA.


Chociaż pogodziłam się z tym, że mnie odtrącił, to jednak moje serce nadal się buntuje, szukając wyjścia. Zaspokajając tęsknotę wypatrywałam Go w każdym autobusie.


Wiesz co boli najbardziej? Chwile, gdy ubieram się w najładniejszą sukienkę, maluję usta najdroższą szminką, piekę najsmaczniejszy sernik i czekam na Twoje przyjście, zapominając, że Ty już nigdy nie przyjdziesz.


Do twarzy mi było w smutku. Zaprzyjaźniłam się z nim nawet. Z tęsknotą także. Wiedziałam teraz, że tęsknota to nie tylko przebieranie ziarenek maku. Nie tylko nadsłuchiwanie jego kroków za drzwiami (&). Bo 'tęsknić' i 'czekać' to prawie to samo. Pod warunkiem, że czekając się tęskni, a tęskniąc czeka. Z tęsknoty można przestać jeść. Można też umyć podłogę w całym domu szczoteczką do zębów. Można wytapetować mieszkanie. Umrzeć można..


A ona znów udawała, że ma go głęboko w nosie. Jak najdalej odsuwała od siebie myśl, że tak bardzo pragnęła z nim być. Nigdy nie potrafiła przyznać się do błędu. Do tego, że taki drań mógł zawładnąć całym jej światem.



A dlaczego nie miałabyś znaleźć się z nim gdzieś sam na sam podczas burzy? Musielibyście się do siebie przytulić, żeby nie dopuścić do wychłodzenia organizmów.


- Weź o nim po prostu zapomnij .
- A znasz wzór na pole kwadratu ?
- Znam .
- To spróbuj zapomnieć !


Czasem życie bywa strasznie, okropnie ironiczne. Podsuwa nam pod nos, to, czego pragniemy, a jednocześnie nie pozwala tego wziąć.



- teraz to wiesz co ? możesz mnie pocałować w cztery litery !
- że co, słucham ?
- no w usta, idioto w usta.


bo zycie jest jak zycie. albo idziesz przez nie z uśmiechem naiwnej optymistki , albo smucąc się jak uparta pesymistka. nie ma nic po środku. realiści nie istnieją..


- Będziesz ze mną chodził?
- Oczywiście.... Jeśli chcesz mogę nawet pobiegać. 


I trzeba być wielkim przyjacielem i mocnym przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę.



'Kocham Cię!' wydaje się, że to tylko dwa zwykłe niepozorne słowa, a tyle znaczą .


Chciałabym mieć takie miejsce, w którym mogłabym spokojnie o Tobie myśleć, rozkminiać życie, by móc się cieszysz z głupot, płakać ze szczęścia, krzyczeć ze złości tak by nikt nie widział, nie komentował, nie wpierdalał się w moje skomplikowane życie!


w którymś momencie zgubię siebie, a uśmiech zacząnie mi przeszkadzać.


Uwielbiam czuć go w zasięgu mojego wzroku.



Odkąd pamiętam zawsze byłam samotna , Dopóki nie poznałam *** ... Dzięki właśnie internetowi , nie zawsze się zgadzamy , każdy z nas ma inne poglądy . ale nigdy w życiu nie wymieniłabym go na nikogo innego . mimo kilometrów widzi więcej i rozumie mnie bardziej niż ludzie którzy przebywają ze mną na co dzień , dziękuje ci Kochany za to , że jesteś , że wspierasz mnie nawet gdy sytuacja jest beznadziejna i pamiętaj , że zawsze możesz na mnie liczyć. <3 


Miłość zaczyna się wtedy, kiedy szczęście drugiej osoby staje się ważniejsze niż twoje.


nie pytaj, nie wnikaj.


nie poczujesz, dopóki nie dotkniesz. uwierzysz dopiero, gdy zobaczysz. nie docenisz, póki nie stracisz



Błękitne oczy, malinowe usta i czekoladowe serce.


Miałam Go tylko polubić, a zakochałam się do granic własnych możliwości.Nawet nie wiedziałam, że tak potrafię...


chuj mnie to obchodzi, jesteśmy młodzi.


- Dlaczego Ty ciągle się uśmiechasz?
- Bo nie znalazłam dostatecznych powodów do smutku..



ide za nimi bo oni idą za mną wiesz jak to się nazywa? to lojalność.


nauczmy się doceniać przyjaciół, bo życie nie kręci się wyłącznie na miłości.
bo gdy ten 'jedyny' odejdzie to z kim potem będziesz wylewała
smutki do butelki Finlandii o 5 nad ranem ?


nie rozumiesz jak funkcjonuje miłość.



Myslisz, że jak dwa razy zapytasz, czy wszystko jest ok i pójdziesz sobie, jak gdyby nigdy nic to uznam to za objaw twojej przyjaźńi ? Wybacz, ale mój pies bardziej się mną interesuje niż ty..


a ona znowu wpatruje się w telefon czekając na ten cholerny sms który tak ją uszczęśliwia


może czujesz to co ja i za czymś tęsknisz.